Blogowanie / Zacznij pisać

Jak budować angażujące relacje z czytelnikami na blogu?

2017-03-30

Tagi: , , , , ,

relacje z czytelnikami na bloguW dzisiejszym odcinku Blogowego Q&A tylko jedno pytanie. Za to 15 odpowiedzi. Pytanie jest bardzo istotne i często pojawia się na forach dyskusyjnych dla blogerów. Jak budować angażujące relacje z czytelnikami? W końcu blogowanie (i pisanie tak ogólnie) nie jest zajęciem, którego podejmujemy się tak sobie a muzom. Możemy oczywiście uważać, że piszemy dla siebie, bo lubimy, dla przyjemności… Ale ostatecznie prawda jest taka, że piszemy, aby ktoś nas czytał.

Chcemy wzbudzać emocje, powodować reakcje w naszych czytelnikach. W momencie, kiedy wiele osób zabiega o to samo, ciężko jest nawiązać z czytelnikiem relację, która wykraczałaby po (niewiele już znaczące) danie lajka na Facebooku. Liczą się relacje głębsze, które przejawiają się w komentarzach, udostępnieniach i poleceniach. Oraz w nawiązaniu bezpośredniego kontaktu.

Postanowiłam więc poszperać po internecie i zebrałam kilkanaście sposobów na to, jak takie relacje budować. Będzie to także mała ściągawka dla mnie na przyszłość.

  1. Pamiętaj o blogerach. Blogerzy to bardzo ważna, aktywna grupa czytelników. Warto pamiętać o nich i podawać linki do ciekawych blogów w swoich wpisach. Fajne zasięgi mają wpisy w ramach akcji Share Week czy takie zestawienia jak mój wpis z lutego: Te blogi czytam. Czytajcie i wy!
  2. Pisz o tym, co ważne dla czytelnika – co rozwiąże mu jego konkretny problem. Niech czytelnik będzie ci wdzięczny. Z myślenia o tym, co ciekawe dla mnie, czas przestawić się na myślenie: co ciekawi innych. Idealnie, jeśli te dwie rzeczy mają ze sobą coś wspólnego.
  3. Daj coś wartościowego za darmo. Jak w życiu – żeby coś dostać, najpierw trzeba coś dać. Fajnie sprawdzają sie materiały do pobrania, e-booki, PDFy do samodzielnego wydruku. Z bloga Wildrocks można pobrać PDFa z 50 inspiracjami na darmowe materiały.
  4. Na budowanie relacji wpływa język, którego używamy. Nie staraj się pokazać na siłę, jak wysokie masz IQ. Pisz krótkie zdania, używaj krótkich, prostych słów. Nie staraj się onieśmielić czytelnika. Chcesz pisać zwięźle? Przeczytaj mój tekst Wpis na bloga jak mocne espresso.
  5. Teoria teorią i najczęściej też wieje nudą. Do teoretycznych rozważań dołóż konkrety. Wskaż przykłady zastosowania swoich teorii. Pokaż zdjęcia, filmiki. To dobry sposób na utrwalenie w pamięci czytelnika informacji o twoim blogu.
  6. Miksuj rodzaje treści. Publikowanie podobnych treści, w podobny sposób skonstruowanych, na dłuższą metę może nudzić. A my nie chcemy nudzić czytelników. Chcemy ich rozruszać i zaskoczyć. Opublikuj infografikę, filmik, relację foto. Stosuj różne formaty wpisów – zwykły tekst, listę (jak ta, którą właśnie czytasz). Mieszaj teksty długie i krótkie.
  7. Formatuj tekst (oczywiście w granicach dobrego smaku) – stosuj podkreślenia, bold, linki. Wszystko, co może zaczepić uwagę czytelnika.
  8. Opowiedz historię. Możesz zacząć od oczywistego „Dawno temu, w odległej galaktyce” albo „Za górami za lasami” – czytelnik od razu zostanie wciągnięty w narrację i ciężko mu będzie się oderwać.
  9. Zorganizuj konkurs. Podobno konkursy są dobrą metodą na budowanie relacji i lojalności. Sama nigdy tej metody nie stosowałam, więc ciężko mi ją oceniać. Może macie jakieś doświadczenia w tym temacie?
  10. Zadawaj pytania (patrz punkt wyżej). Rozpocznij pytaniem, zakończ pytaniem.
  11. Używaj drugiej osoby, zwracając się bezpośrednio do czytelnika.
  12. Wplataj wyrażenia potoczne – niech czytelnik ma wrażenie, że gada z kumplem. Jeśli to zgodne z charakterem twojego bloga, użyj wulgaryzmów. Z powodzeniem robi to Hakierka oraz Janina Daily – dwa blogi, które należą do moich (i nie tylko moich) ulubionych blogów. To wszystko sprawi, że nikt nie pomyli cię z robotem piszącym tak, jak ktoś go zaprogramował. Będziesz w oczach czytelników człowiekiem, a to już bardzo dużo.
  13. Komentarze. Chyba nie muszę mówić, jak ważne jest, aby dać możliwość komentowania pod tekstem. Upewnij się, że dodanie komentarza jest w miarę łatwe i nie wymaga trzykrotnego logowania itp. Bez komentarzy blog nie jest blogiem. Więcej. Koniecznie odpowiadaj na komentarze i odwiedzaj blogi osób, które skomentowały twój wpis. Zostaw u nich jakiś ciekawy komentarz.
  14. Niech czytelnicy zdecydują, o czym piszesz. Zapytaj ich, o czym chcieliby przeczytać, a potem napisz coś na ten temat.
  15. Ostatnia rzecz jest zaskakująco oczywista. Jeśli chcesz, aby ktoś coś zrobił – czasami wystarczy poprosić. Nie musimy znać magicznych zaklęć czy NLP. Chcesz komentarzy pod tekstem? Poproś o nie. Chcesz udostępnień na Facebooku? Napisz o tym. Bardzo prawdopodobne, że znajdzie się ktoś, kto odpowie na twoją prośbę.

PS Częstotliwość publikowania postów ma także niebagatelny wpływ na kształtowanie relacji. To dość złożony temat. Postaram się nad nim pochylić w kolejnej części Blogowego Q&A, to znaczy za tydzień. Stay tuned!

Co sądzisz o tym zestawieniu? Czy te metody sprawdzą się na twoim blogu? A może masz inne patenty na budowanie jeszcze lepszych relacji z czytelnikami? Podziel się nimi w komentarzach.
1 likes
  • Dziękuję za ściągawkę. Jeszcze wiele punktów przede mną.

    • Podobnie jak przede mną :)

  • Ewa

    Niby wszystko jasne ale w praktyce mega trudne. Jak zwykle u Ciebie minimum słów maximum treści- tak jak lubię
    PS. Co to znaczy NLP?

    • To prawda! Diabeł tkwi w wykonaniu :)
      NLP – takie mądre coś – Programowanie neurolingwistyczne (NLP) – zbiór technik komunikacji oraz metod pracy z wyobrażeniami, nastawionych na tworzenie i modyfikowanie wzorców postrzegania i myślenia u ludzi – bardzo modne podobno :)

      • Bardzo modne określenie technik manipulacji ;) Niestety tylko z tym mi się kojarzy NLP. I z młodymi chłopaczkami-cwaniaczkami w granatowych garniturach, którzy po przeczytaniu książki o NLP twierdzą, że zdobędą świat (nie, żebym coś miała do granatowych garniturów, ale w tym zestawie chłopaki tracą u mnie na wiarygodności).

        • Ja się tak bardzo nie znam, ale skojarzenia mam bardzo podobne :)

  • Ja bym tylko trochę przerobiła punkt 2, bardziej chodzi o to, żeby zainteresować czytelnika tym, co Ciebie interesuje a nie pisać pod publikę. Z resztą mniej więcej się zgadzam :)

    • Tak, zdecydowanie się zgodzę – fajnie jest zarazić kogoś swoją pasją lub przekonać do czegoś – trzeba mieć jednak duży talent aby taki cel osiągnąć :)

  • Z tymi komentarzami bywa różnie ;-) Np. Alexandra Franzen, którą bardzo lubię, zrezygnowała z komentarzy na blogu, a co więcej zrezygnowała też z obecności w social mediach. Dla wielu osób wydaje się to nie do przejścia. Jej newsletter śledzi ponad 13 000 osób. Z jej opowieści wynika, że czytelnicy piszą do niej maile. Dla mnie to mega ciekawe zjawisko, które pokazuje, że jak ktoś pisze dobrze i ma osobowość to czytelnicy sami już znajdą drogę do autora :-) No i też to pokazuje, że jest alternatywa i nie zawsze trzeba być wszędzie. Pozdrawiam!

    • No tak, w jej przypadku tak liczne komentarze i social media mogą być rozpraszaczem, który uniemożliwia jej skupienie się na głównej działalności – czyli na pisaniu. Skoro ma 13 000 subskrybentów newslettera to i tak jest w stanie dotrzeć do wielu osób. Każdy ma swój unikalny sposób, jak prowadzić bloga. Jednak dla mnie blog, zwłaszcza na samym początku, kiedy nie masz „fanów, którzy pójdą za tobą wszędzie”, jest nieodzowny. Ale na pewno jej blog/strona jest ciekawym przykładem, jak można znaleźć swoją własną, oryginalną ścieżkę :)

  • nie było mnie w blogosferze dosłownie „minutkę” (nie sądziłam, że pisanie pracy magisterskiej może być takim złodziejem czasu), a znowu mam u Ciebie na blogu tyle do nadrobienia. I znowu post jakby o mnie. Niestety przerwa od blogowania nie pomogła mi w nawiązywaniu blogowych znajomości, a już tym bardziej budowania z nimi jakichś szczególnych relacji. Chyba pora wziąć się za siebie (a w zasadzie za swojego bloga). No i Twojego przy okazji też… Bo dużo do nadrobienia mam, a tytuły mi podpowiadają, że spora część Twoich nowych postów jest prawie o mnie. Pozdrawiam! :)

    • Znam Twój ból… blogosfera to miejsce, które szybko zapomina :) i można łatwo wypaść z rytmu. Ja sama teraz mam kilka projektów do dokończenia, więc pewnie i wpisów pojawi się mniej. Więc nadrobić będzie Ci łatwiej :) Jednak mam nadzieję, że uda mi się jeden wpis tygodniowo wrzucić.
      Pozdrawiam!

  • Pingback: Blogowe Q&A. Odcinek 3 – GajaPisze.pl()

  • Pingback: Co napędza blogera? – GajaPisze.pl()