Blogowanie / Zacznij pisać

Jak radzić sobie z krytyką (nie tylko) na blogu

2016-10-22

Tagi: , , , , ,

zimna wodaKiedy będziesz publikować na swoim blogu z czasem zaczną pojawiać się – poza opiniami pozytywnymi – także głosy krytyczne. Jest to nieuniknione. Komunikacja nie zawsze przebiega tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Każdy z nas ma prawo do odmiennego zdania – warto o tym pamiętać i to doceniać. Jak radzić sobie z krytyką na blogu? Poznaj kilka sprawdzonych przeze mnie sposobów.

Jak radzić sobie z krytyką na blogu?

Wiem dobrze, z własnego doświadczenia, że krytyka boli. Jednak trzeba się na nią nieco uodpornić. Jak? Jest na to sposób. Nie możesz utożsamiać się z tym, co robisz czy piszesz. Oczywiście – twój blog może być twoim oczkiem w głowie, czymś co kochasz i z czego jesteś dumny. Jednak pamiętaj, że choćbyś nie wiem jak był z nim zżyty, twój blog to nie ty. Jesteś czymś o wiele więcej. Blog to tylko część tego, co robisz. Nie wolno ci zawierzać całej swojej pewności siebie i dobrego samopoczucia tylko na tym jednym aspekcie. W miejsce słowa blog możesz zresztą wpisać dowolną rzecz, którą zajmujesz się w życiu i która jest ci bliska.

Sporo osób zakłada bloga, czy podejmuje się jakiejkolwiek innej działalności, aby podnieść swoje ego. Chce się dowartościować, udowodnić sobie (i innym), że są kimś ważnym. To prosta droga do tego, by znienawidzić to, co się początkowo kochało. Zbyt wielka presja nie służy także kreatywności. Pamiętaj – to nie jest wyścig, robisz to dla siebie, aby się czegoś nauczyć. Nie po to, by cały świat cię podziwiał i kochał. I tak jest to niemożliwe. Możesz zdobyć sympatię części publiczności – ale tylko wtedy, gdy będziesz szczery wobec siebie. Im szybciej zdasz sobie z tego sprawę, tym lepiej dla ciebie.

Pisanie może mieć właściwości terapeutyczne, ale to nie powinno być dla ciebie priorytetem. Kiedy piszesz, skup się na tym, jak możesz pomóc innym, a nie sobie.

Nie unikaj konfrontacji

To bardzo ważne. Powinieneś dać swoim czytelnikom możliwość komentowania wpisów na blogu. O ile oczywiście ich komentarze mają związek z twoim wpisem. Ustaw sobie możliwość akceptowania komentarzy, tak, aby każdy użytkownik przed dodaniem komentarza musiał wpisać maila lub login i hasło. To zabezpieczy cię przed spamerskimi komentarzami, mającymi na celu przekierowywanie ruchu na komercyjne strony.

WordPress daje taką możliwość w panelu admina, w sekcji Ustawienia > Dyskusja. Tam przy zdaniu Nim komentarz pojawi się na blogu możesz wybrać opcję: Komentarze muszą zostać zatwierdzone ręcznie. Możesz też zainstalować wtyczkę do komentarzy. Ja używam disqus i póki co jestem z niej zadowolona.

Dodałeś wpis, pojawia się krytyczny komentarz. Co wtedy?

Na pewno nie polecam kasowania komentarzy. Poza przypadkami, które są spamem lub hejtem – komentarze akceptujemy i odpowiadamy na nie. Po co? Przede wszystkim – jest to uczciwe. Autor komentarza może wyrazić swoją krytykę w wielu innych miejscach – na swojej stronie, na Facebooku. Odrzucenie jego komentarza będzie jedynie dolaniem oliwy do ognia. Poza tym komentarze – złe czy dobre – zwiększają ruch na stronie i wpływają na jej lepszą widoczność w przeglądarkach. Twoja strona wygląda dzięki niej lepiej, to sygnał dla czytelnika, że twój blog żyje. Dlatego warto mieć je na stronie.

Jeśli czytając komentarz pod wpisem masz wrażenie, że jego autor nie do końca cię zrozumiał, nie obwiniaj od razu krytyka. Zastanów się, czy wina nie leży jednak po twojej stronie, czy jasno wyraziłeś to, co miałeś do powiedzenia? Czy twój wywód jest logiczny, spójny i czytelny. Czy tekst jest zrozumiały? Zadbaj o to, żeby twój punkt widzenia był dobrze udowodniony, przywołaj obiektywne argumenty. Powołaj się na literaturę czy autorytety, statystyki. Pisząc tekst przygotuj się na ewentualne pytania, nastaw się na to, że będziesz musiał swojego zdania bronić. To od razu da ci przewagę w przypadku krytycznych komentarzy.

Przed opublikowaniem tekstu przeczytaj go kilka-kilkanaście razy. Sprawdź w internecie, czy nie popełniłeś jakiegoś błędu – językowego (o najbardziej irytujących piszę TUTAJ) lub rzeczowego. Staraj się nikogo nie obrażać, szanować poglądy innych ludzi. Korzystaj z krytycznych opinii, wyciągając z nich lekcję dla siebie. Zamiast frustrować się krytyką – ucz się od autorów niepochlebnych komentarzy. To będzie najlepsza „zemsta”.

I ostatnia rzecz. Nie traktuj krytyki jak ataku, ale raczej jako wstępu do rozmowy, postaraj się rozwiązać problem i nie bój przyznać do błędu. Każdy z nas je popełnia.

Masz jakieś inne pomysły na to, jak radzić sobie z krytyką na blogu? Jeśli masz jakieś sposoby na walkę z hejterami i radzenie sobie z krytycznymi komentarzami – podziel się nimi w komentarzu!
2 likes
  • TJ

    Czy masz jakąś radę odnośnie zwracania się do czytelników bloga jeśli chodzi o zaimki osobowe? Zauważyłem, że używasz konsekwentnie małych liter w swoich wpisach.

    • Zwracanie się do czytelników z użyciem wielkiej litery jest zalecane (ale nie traktowane jako jedyna poprawna forma) przez Poradnię Językową PWN, ze względu na to, że jest to sposób wyrażenia szacunku do czytelnika. Taki zapis stosowany jest w korespondencji papierowej, tradycyjnej. Jest to więc na pewno forma bezpieczniejsza. Wg mnie jednak wybór zależy od charakteru bloga. Ja postanowiłam przyjąć nieco luźniejszy, mniej oficjalny charakter, niż np. w mailach służbowych, gdzie stosuję wielkie litery. Uważam, że szacunek do czytelnika można wyrazić na wiele innych sposobów i myślę, że moi czytelnicy nie czują się urażeni taką formą :) Do autora należy decyzja, jaki zapis stosować – najważniejsze jest jednak, aby wybrać jedną formę i stosować ją konsekwentnie.

      • Ja mam zawsze lekkie zdziwienie, gdy widzę zaimki pisane małą, ale powoli się przyzwyczajam, bo to coraz bardziej popularne :).

        • Też czasem mam poczucie, że powinnam napisać wielką literą, gdy zwracam się do czytelnika. Trzymam się jednak zapisu małą – wielka litera chyba za bardzo kojarzy mi się z tekstami reklamowymi, gdzie autor na siłę stara się przypodobać odbiorcy i stosuje taki zapis. Wychodzi to najczęściej sztucznie.

  • Też jestem za konfrontacją. Na całe szczęście jeszcze nie trafił mi się żaden hejter, ale wszystko pewnie przede mną ;)

    • Ja nawet czasem myślę, że chciałabym mieć jakiegoś hejtera ;) w końcu to też emocje, a chodzi o to, żeby je wywoływać.

  • Igomama

    Bardzo pomocne, praktyczne, konkretne rady. Dziękuję!

    • Polecam się na przyszłość! :)

  • Pingback: {Gaja pisze} » W życiu nie chciałabym być autorką tych blogów!()

  • Pingback: Blogowe Q&A. Odcinek 3 – GajaPisze.pl()

  • Muszę przyznać, że ja nie radzę sobie zbyt dobrze z krytyką. Nie wpływa to na mnie zbyt dobrze, zwłaszcza, że prowadzę grupę o Tajlandii na FB i słowa krytyki ze strony ekspatów są bardzo częste. Zazwyczaj się strasznie nimi przejmują. Jest mi głupio jak popełnię błąd do tego stopnia, że chcę zapaść się pod ziemię. A jak ktoś się ze mną nie zgadza to się okropnie denerwuję. Uczę jak sobie z tym radzić i twój post mi uśiwadomił właśnie tę jedną rzecz – blog i moja działalność internetowa to nie do końca ja. Dziękuję :)

    • Krytyka zawsze boli. Są osoby, które krytyka motywuje, aby jeszcze bardziej się starać i ciężej pracować. A w moim przypadku dodatkowo paraliżuje działania. Zaczynam kwestionować wartość wszystkiego, czym się zajmuję. Dlatego staram się nie fiksować na krytyce. Musiałabym przestać robić cokolwiek.
      Nie myli się tylko ten, kto nic nie robi – to moja mantra :)

  • Pingback: Czy jestem materiałem na blogera?()