Blogowanie / Zacznij pisać

Jak napisać tytuł blogowy, któremu nikt się nie oprze

2017-05-23

Tagi: , , , ,

Jak napisać tytuł blogowyPisałam ostatnio o tym, jak pozyskać i utrzymać uwagę czytelnika na blogu. Ważnym elementem takiej strategii jest tytuł wpisu. To pierwsza rzecz, z jaką nasz czytelnik będzie miał kontakt – w mediach społecznościowych czy na naszym blogu.  Zatem jest to dla nas szansa, aby tego czytelnika pozyskać lub… stracić. Postaram się w tym tekście zebrać sposoby na to, aby go jednak nie stracić, ale przywiązać do nas na dłużej. Jeśli chcesz wiedzieć, jak napisać tytuł blogowy – czytaj dalej!

Notka na marginesie – chociaż jest to nasz pierwszy kontakt z czytelnikiem, nad tytułem najlepiej pracować na końcu. Kiedy już mamy gotowy tekst.

Jak napisać tytuł blogowy – podstawy

Wiadomo. Każdy blog jest inny, ci najbardziej wytrawni blogerzy mają swój niepowtarzalny styl, który zyskuje im odbiorców. Zatem każda metoda na tworzenie tytułu będzie inna. Jest jednak kilka ważnych zasad, których powinniśmy się trzymać. Oto one:

Długość tytułu

Tytuł wpisu blogowego nie powinien być ani za długi, ani za krótki. Lecz w sam raz. Dlaczego? Zbyt krótki tytuł nie powie naszym (potencjalnym jeszcze) czytelnikom o czym będzie ten tekst. Z kolei zbyt długi – primo – odstraszy ich, drugie primo – nie będzie się ładnie wyświetlał w internecie. Jaka jest więc optymalna długość? 70 znaków. Tyle podobno widzi Google. Jeśli nie mieszczą ci się wszystkie słowa kluczowe – możesz je zapisać w linku. Ja na moim blogu mam ustawioną dość dużą czcionkę dla tytułów i kiedy przesadzę z długością, wyrazy wystają poza ramki. To dla mnie świetny sposób na to, aby jednak bardziej się streszczać. W ogóle dobrze jest narzucać sobie samemu ograniczenia – dyscyplina wpływa na styl i zwięzłość wypowiedzi.

Słowa kluczowe

Kluczowe dla naszego bloga słowa powinny być na początku. Jeśli pozycjonujesz swojego bloga na słowo kluczowe rosół lepszy będzie tytuł: Rosół, jak go przyrządzić niż Jak przyrządzić rosół. No i brzmi też zabawniej.

Tytuł powinien być deskryptywny ale nie za bardzo – co to znaczy? Czytelnik powinien móc się domyślić o czym przeczyta, ale nie powinien w tytule dostać rozwiązania podanego jak na tacy. Czyli lepszy będzie tytuł: Najlepszy rosół jaki jadłeś w życiu niż Najlepszy rosół tylko z długo gotującej się wołowiny. W tym drugim przypadku nie zachęcasz czytelnika do lektury – bo on już wszystko wie z tytułu.

Pamiętaj, że na końcu tytułu nigdy nie stawiamy kropki. Znak zapytania lub wykrzyknik, wielokropek – może być. Ale nigdy kropka.

OK. Podstawy mamy opanowane. Teraz przejdźmy do meritum, czyli wartości dla czytelnika. Wyobraź sobie, że jest on rybką, a twój tytuł to haczyk, na który chcesz go złapać. Na tym haczyku musi znajdować się przynęta, która przekona go, aby ten haczyk połknąć.

Jak napisać tytuł blogowy – dla zaawansowanych

  • Popularne są wpisy-poradniki, zawierające konkretną liczbę rozwiązań. Np.: 13 wariacji na temat rosołu (nie wiem o co mi chodzi z tym rosołem, chyba jestem głodna). Liczba powinna być nieparzysta. Naukowcy jeszcze nie odkryli dlaczego, ale możesz mi zaufać. Parzyste liczby nie działają, zobacz: 4 sposoby na szczupłą sylwetkę, a 3 sposoby na szczupłą sylwetkę. Czytałbyś ten drugi, prawda?
  • Sprawdzą się też tytuły zaczynające się od Jak…? Jak uszczęśliwić rodzinę, Jak schudnąć bez wysiłku itp. Słowo JAK jest kluczem do szczęścia – twojego i twoich czytelników.
  • Zdefiniuj wartość dla czytelnika. W tytule mówisz mu, co on z tego będzie miał, że poświęci 2,5 minuty swojego czasu na lekturę twojego wpisu. Schudnie. Będzie szczęśliwszy. Nauczy się gotować rosół. Popatrz na zagadnienie oczami czytelnika i pokaż mu FAKTYCZNĄ wartość. Czyli. Od tytułu 5 najlepszych przepisów na rosół lepszy będzie Przepis, który sprawi, że rodzina będzie prosić o dokładkę. Co czytelnik zyska? Musisz to wiedzieć i zawrzeć to w tytule.
  • Użyj słowa KTÓRY. Jak ja: Jak napisać tytuł blogowy, któremu nikt się nie oprze albo: Prosta sztuczka, która sprawi, że twój rosół podbije serce teściowej.
  • Użyj emocji. Wszyscy lubimy, kiedy coś wzbudza w nas emocje. Dlatego oglądamy horrory i wyciskające łzy reklamy. Wiem, że to nie jest proste, ale dobrze, jeśli tytułem wywołasz emocje w czytelniku: ciekawość, zaskoczenie, niepewność. Podobno teksty wzbudzające emocje są częściej udostępniane w mediach społecznościowych.
  • Słowo NIE działa! Podobnie jak NIGDY. Twój gorący sprzeciw, krytyka czegoś może być wartością twojego wpisu. Silne emocje udzielą się czytelnikom. A emocje zostają z nami dłużej niż mądrości i porady.
  • Obserwuj swoich czytelników, zwracaj uwagę na to, jakich używają słów, jak mówią i piszą. Analizuj komentarze i opinie w mediach społecznościowych oraz na Facebookowych grupach. Używaj słów, których oni używają. Pamiętaj, że piszesz dla określonej grupy – która ma swoje ulubione frazy i swój styl. Opracuj personę dla bloga, a będzie ci łatwiej.
  • Tutaj znajdziesz fajne narzędzie do analizy tytułów – niestety jest ono tylko po angielsku, ale można przetłumaczyć tytuł i poeksperymentować. Pomaga to w wymyślaniu bardziej oryginalnego rozwiązania.
  • Tytuł powinien być odważny. 5 sposobów, dzięki którym być może schudniesz – nie brzmi dobrze. Musisz być pewny tego co mówisz i piszesz. Używaj odważnych słów, jak kochać czy nienawidzić. 11 błędów, które mnie denerwują nie działa tak silnie jak 11 błędów, które podnoszą mi ciśnienie.
  • Te same zasady możemy stosować do nagłówków, które powinny być umieszczone w każdym wpisie. W końcu nagłówek to też tak jakby tytuł (a nawet śródtytuł) – czyli tytuł kolejnej części wpisu. On też ma działać na czytelnika i zachęcać go do dalszej lektury. Żeby nie wypluł naszego haczyka razem z przynętą.

Czego nie robić?

  • Nie obiecuj zbyt wiele – tylko tyle ile możesz rzeczywiście dać, albo ciut mniej. Czasem lepiej obiecać mniej i pozwolić czytelnikowi pozytywnie się rozczarować, niż obiecać złote góry, a dać Kopiec Kościuszki. Z całym szacunkiem dla wyżej wymienionego.
  • Nie wymyślaj za bardzo – prostota jest zawsze lepsza niż nietrafiona metafora czy suchy żart. Nie sil się na oryginalność. Na to masz więcej miejsca w treści wpisu. Tytuł powinien być krótki i na temat.
  • Nie stawiaj kropki na końcu tytułu! Tak, wiem, już to mówiłam, ale powtórzę. Jest to błąd. I kropka.
Jakie są Twoje patenty na to, jak napisać tytuł blogowy? Jakie metody działają najlepiej na Twoim blogu? Co zupełnie się nie sprawdza? Podziel się swoją wiedzą! Jeśli podoba ci się ten wpis i myślisz, że może się komuś przydać – udostępnij go na Facebooku.
5 likes
  • Super! Dla mnie jako początkującej blogerki bardzo przydatne i rzeczowe wskazówki :) Teraz już będzie odrobinę łatwiej ;) Przynajmniej jeżeli mowa o tytułach ;)

    • Cieszę się :)
      Dla mnie tytuł jest chyba najtrudniejszy do wymyślenia. I rzadko zdarza się napisać coś super :)

  • Dzięki ci za ten post! Tytuły spędzają mi sen z oczu, zresztą podobnie słowa kluczowe. Mam nadzieję, że z biegiem czasu cała optymalizacja postów wejdzie mi w krew.

    Póki co dodaję twój post do zakładek i będę wracać <3

    • Tworzenie tytułu jest najtrudniejsze – przynajmniej dla mnie. Więc cały czas poszukuję jakiejś pomocy w tym zakresie. Cieszę się, że tekst się przydał :)
      Pozdrawiam!

  • Przydatne informacje :) Mam nadzieję, że rosół ugotowany ;)

    • Chyba w końcu będę musiała ugotować :) Poszukam na blogach jakiegoś dobrego przepisu :)

  • Marta Marta

    Bardzo fajny wpis, zapiszę sobie i zastosuję przy pierwszej nadarzającej się okazji :) Dzięki!

  • lubię te tytuły z wyliczankami, chociaż sama za dużo takich nie mam. Ale na święta pisałam o iluś sposobach na to, jak nie dostać w święta pierdolca, więc udało mi się jeszcze przemycić kontrowersyjne słówko i było wiele radości ;)

    • Z tymi wyliczankami też trzeba uważać, bo mnóstwo jest w sieci takich tytułów i ja sama czasami odczuwam przesyt :) Natomiast kontrowersyjnych tematów – nigdy dość :)

  • Ewa

    A propos długości tytułu i ogólnej zwięzłości — bardzo pomogły mi ćwiczenia, gdzie w 10 zdaniach musiałam zrealizować całe zadanie w Klubie Pisarskim. Po paru zrealizowanych zadaniach okazało się, że 10 zdań to aż nadto :D

    A wpis fajny (znowu! jak Ty to robisz? ;)) Tytuły mi kuleją, zwłaszcza jak próbuję myśleć pod kątem seo.

    • Dzięki wielkie! Starałam się :)

      Najtrudniej jest pisać krótko i zwięźle. Ale chyba można się nauczyć, prawda? :)
      Może nie trzeba myśleć pod kątem seo tylko czytelnika, a słowa kluczowe się pojawią?

    • Mnie zwięzłości bezbłędnie uczy mój szef. Mam wrażenie że zawsze czyta tylko pierwsze i ostatnie zdanie maila, a więc optymalnie byłoby w ogóle zawsze mieścić się w 2 góra 3 ;)

  • Znam całą teorię, a pisanie tytułów i tak idzie mi ciężko. Ale! Trening czyni mistrza prawda? ;)