Sztuka minimalizmu w życiu codziennym. Recenzja książki Dominique Loreau

Sztuka minimalizmu w życiu codziennym

“Sztuka minimalizmu w życiu codziennym” jest jedyną książką, jaką kupiłam sobie w zeszłym roku. Zawsze, kiedy ogarniają mnie wątpliwości albo mam ochotę oddać się szalonym zakupom online – sięgam do niej i przechodzi ;) Opowiadam dzisiaj o niej i trochę o tym, czego się z niej dowiedziałam i jak zmieniło się moje życie. Dajcie znać w komentarzach, czy czytaliście i czy na Was też zrobiła takie wrażenie jak na mnie.

W tym miejscu chciałam zrobić taki mały disclaimer, wyjaśnienie: nie jestem ekspertem jeżeli chodzi o minimalizm, minimalizmem interesuję się dopiero od roku i myślę, że to zbyt mało, żeby nazwać się ekspertem. Natomiast chcę dzielić się z Wami moją drogą do minimalizmu, procesem nauki, tym jak odkrywam minimalizm dla siebie. Zresztą myślę że to też posiada wartość, może nawet większą niż przemawianie z pozycji eksperta, który “wszystko wie”.

Sztuka minimalizmu w życiu codziennym – budowa książki

Książka podzielona jest na trzy części. Pierwsza część dotyczy eliminowania tego co zbędne w życiu codziennym. W części drugiej dowiecie się jak po przygotować się do pozbycia się nadmiaru rzeczy, jak sobie uświadomić przeszkody które uniemożliwiają nam pożegnanie się z niektórymi przedmiotami. Część trzecia z kolei jest najbardziej praktyczna – krok po kroku pokazuje, jak pozbyć się konkretnych rzeczy tak aby z jednej strony nie żałować a z drugiej strony żeby uczynić swoje życie lepszym.

Tak naprawdę to kupiłam ją dla kogoś na prezent, ale nie był do końca trafiony, więc książka trafiła do mnie z powrotem. Bardzo się cieszę, bo najpierw wypożyczyłam ją z biblioteki i zakochałam się w niej totalnie. Samo trzymanie tej książki w ręku i przeglądanie jej jest dla mnie przyjemnością. Książka została bardzo pięknie wydana, z piękną obwolutą, minimalistyczną okładką i bardzo przyjemną czcionką. Znajdziecie w niej ilustracje także utrzymane w duchu minimalizmu, a niemal na każdej stronie są cytaty znanych i mniej znanych osób dotyczące minimalizmu i prostoty. Dlatego właśnie ta książkę mam pod ręką, mogę po nią sięgnąć, przeczytać parę zdań i zawsze poprawia mi to humor i utwierdza mnie w tej mojej minimalistycznej drodze.

Dajcie znać w komentarzach, czy czytaliście i czy na Was też zrobiła takie wrażenie jak na mnie.

Powiązane wpisy

Jeśli spodobał Ci się ten wpis i chciałbyś/chciałabyś przeczytać więcej podobnych treści – możesz wesprzeć mojego bloga na Patronite.