Sztuka minimalizmu w codziennym życiu

Sztuka minimalizmu w codziennym życiu

W tym roku postanowiłam nie kupować papierowych książek, ale to nie znaczy, że przestałam zupełnie czytać. Dużą przyjemność sprawia mi chodzenie do bibliotek, gdzie mój wybór nie jest ograniczony przez aspekty finansowe – mogę więc sięgnąć po to, co rzeczywiście mnie interesuje – bez względu na cenę. Tak właśnie trafiłam na książkę Sztuka minimalizmu w codziennym życiu autorstwa Dominique Loreau. Jeszcze nie przeczytałam jej do końca, a już wiem, że to będzie moja ulubiona lektura.

Moją minimalistyczną przygodę (chociaż może powinnam napisać obsesję) zaczęłam od zmniejszenia zawartości szafy. I między innymi o tym jest dzisiejszy filmik.

Dzięki procesowi gruntownego porządkowania szafy nie tylko odkryłam minimalizm, ale też szybko dowiedziałam się, że dotyka kwestii wykraczających znacznie dalej niż garderoba.

Horror vacui czyli lęk przed pustką

W naszej kulturze boimy się pustki, nicości. Uważamy, że im więcej – tym lepiej. A z przedmiotami, którymi się otaczamy, przychodzą dodatkowe obowiązki, presja i stres. Przestajemy czerpać radość z przedmiotów minutę po ich kupieniu. Kupujemy więc jeszcze więcej, także po to, aby pozbyć się stresu, mieć więcej czasu i być lepiej zorganizowanym. Błędne koło się zamyka.

W kulturze japońskiej zamiast lęku przed pustką mamy amor vacui – tendencja do ograniczania ilości niepotrzebnych elementów, umiłowanie dużych, niezapełnionych przestrzeni.

Taka przestrzeń daje nam miejsce – na osiągnięcie spokoju i poznanie samego siebie. Bo jak twierdzi Dominique Loreau w swojej książce Sztuka minimalizmu w codziennym życiu:

Aby uwolnić się od nadmiaru rzeczy, potrzeba dobrej znajomości siebie! Musimy wiedzieć, kim jesteśmy, co naprawdę lubimy, czego potrzebujemy i bez czego nie możemy się obyć. Niezależnie od tego, czy chodzi o życie materialne, umysłowe czy duchowe, powinniśmy wiedzieć, co czyni nas naprawdę szczęśliwymi i spełnionymi, co pozwala nam posuwać się naprzód i co możemy zrobić, żeby uchronić się przed nadmiarem rzeczy zbędnych.

Wyrzucanie nie tylko działa jak prawdziwa terapia (jedna z najskuteczniejszych), lecz także jest sztuką i swoistą filozofią życia. Pozwala znaleźć lekkość, uzyskać nową jakość życia i poczucie większej przestrzeni we wszystkich dziedzinach życia.

I chociaż mówię o sobie “minimalistka” dopiero od kilku miesięcy, zdecydowanie potwierdzam prawdziwość tych słów.

Co znajdziecie w książce

W książce Loreau znajdziecie szczegółowe wskazówki, jak pozbyć się niepotrzebnych przedmiotów ze swojego otoczenia. Nie tylko ubrań, sprzętów czy dekoracji, ale też przedmiotów sentymentalnych, pamiątek rodzinnych, ofiarowanych przez osoby, których już nie ma. Wiem z własnego doświadczenia, że to ostatnie zwłaszcza jest bardzo trudne.

Jest to książka dla wszystkich, którzy chcieliby zyskać więcej przestrzeni i czasu, ograniczyć stres – ale nie wiedzą, od czego zacząć.

Przede wszystkim jednak autorka pisze o tym, dlaczego warto pozbyć się nadmiaru. Jakie są jego negatywne skutki i dlaczego czasami jest nam tak ciężko pozbyć się rzeczy. Pisze też o pozytywnych efektach praktykowania minimalizmu: więcej wolnego czasu, więcej energii, mniej zmartwień czy nawet lepsze relacje z innymi!

Rezygnując z posiadania dóbr materialnych, wyzbędziesz się chciwości, pożądliwości i zazdrości.

Ja dzięki minimalizmowi przestałam cierpieć tylko dlatego, że czegoś nie mam, ale zaczęłam się naprawdę cieszyć tym, co mam. Świadomość, że nie wszystko, na co mam ochotę, muszę sobie przywłaszczyć, daje mi ogromną satysfakcję. A także poczucie kontroli nad własnym życiem. Dzięki minimalizmowi mniej czasu spędzam przed ekranem, w świecie cyfrowym, a więcej na świeżym powietrzu, wśród przyrody. Czerpię więcej przyjemności z blogowania, pisania, i widzę w tym znowu sens (po dość długim kryzysie).

Widzę, jak wiele dobrych zmian przyniósł w moim życiu. Dlatego właśnie ostatnio tak zachęcam Was do zapoznania się z tą filozofią. Bo dzielenie się z innymi jest o wiele przyjemniejsze, niż posiadanie na własność!

Dajcie znać w komentarzu, czy spotkaliście się z minimalizmem i czy wprowadzacie go u siebie.

Jeśli chcesz co miesiąc otrzymywać planer z pomysłami na Social Media na każdy dzień – zostań Patronem bloga na Patronite.

Powiązane wpisy

Dodaj komentarz