Stoicyzm na śniegu. Marek Aureliusz, minimalizm i uważność

Stoicyzm i minimalizm mają ze sobą wiele wspólnego. Czasami wręcz wydaje mi się, że minimalizm wywodzi się wprost z filozofii stoików.

Postanowiłam w tym roku kupować sobie jedną książkę miesięcznie i to jest chyba dobra okazja, aby opowiedzieć wam o mojej książce stycznia.

Mam ostatnio mniej energii i próbuję się z tego wyleczyć długimi spacerami – najlepiej w lesie. W zeszły weekend wybrałam się z koleżanką i jej adoptowanym Husky do sopockich lasów na zajęczy szlak. I ten spacer, ta zimowa sceneria bardzo dobrze rezonuje z moją lekturą, czyli Rozmyślaniami Marka Aureliusza

Nie tylko utwierdziłam się w przekonaniu, jak bardzo stoicyzm i minimalizm idą ze sobą w parze. Ale też przekonałam się, że książka starożytnego filozofa może być świetną odtrutką na czas pandemii i związane z nim lęki czy niepokoje.

„Wyłania się zeń obraz władcy jako człowieka skromnego i ze wszech miar umiarkowanego.”

https://pl.wikipedia.org/wiki/Marek_Aureliusz

Dlatego dzisiaj krótko opowiadam (i czytam fragmenty) o mojej książce stycznia. Bardzo polecam Wam jej lekturę, jeśli interesuje Was stoicyzm, minimalizm i uważność. A także, jeśli borykacie się z lękami i stresem wywołanymi pandemią czy innymi wydarzeniami. Ta książka niesie uspokojenie i pomaga spojrzeć na wszystkie nasze trudności z innej, bezpiecznej perspektywy.

Nie jestem przyzwyczajona do czytania książek filozoficznych, nawet na studiach, gdzie miałam mnóstwo filozofii, przychodziło mi to ze sporym wysiłkiem. Dlaczego więc jako pierwszą książkę 2021 wybrałam sobie pamiętnik cesarza filozofa sprzed 2000 tysięcy lat?

Przede wszystkim dlatego, że ostatnio czytam książki bardzo współczesne, czasami wybiegające nawet w przeszłość. I miałam ochotę spróbować czegoś innego. z innej epoki. 

Przyjaźń z filozofem

Po drugie – Marek Aureliusz. Prawdziwie fascynująca postać, zaskakująco współczesna i nieoczywista. Stoicyzm i minimalizm mają wiele wspólnego. Ale to nie jedyny powód, dla którego polubiłam Marka Aureliusza. Zaskarbił sobie moją sympatię swoim umiłowaniem natury, samotności, spoglądania w głąb siebie i swojej duszy (jakkolwiek patetycznie by to nie brzmiało).

Jestem przekonana, że też zaprzyjaźnicie się z Markiem i wprowadzi do Waszego życia ten bardzo potrzebny spokój i umiejętność cieszenia się z małych rzeczy.

Korzystałam z nowego tłumaczenia Wydawnictwa Czarna Owca.

Powiązane wpisy

Jeśli spodobał Ci się ten wpis i chciałbyś/chciałabyś przeczytać więcej podobnych treści – możesz wesprzeć mojego bloga na Patronite.