Stereotypy na rynku pracy a employer branding

Oferty pracy zamieszczane przez firmy są również formą reklamy i kształtowania wizerunku przedsiębiorstwa. Jeśli tylko firma ujawni swoją tożsamość, poprzez ogłoszenie może pokazać, że ma silną pozycję w branży (zatrudnia nowe osoby, inwestuje w personel i rozwój), może pokazać swoją troskę o pracowników, prezentując jakie posiada pakiety socjalne, benefity itd. Ogłoszenie może być wizytówką firmy.

Niestety – autorzy wielu ogłoszeń nie dość, że nie pamiętają, iż takie ogłoszenie może mieć również negatywny wpływ na postrzeganie marki, to często zdarza im się łamać przy okazji przepisy prawa pracy. A ono mówi wyraźnie, że nie należy dyskryminować w ogłoszeniach. “(…) Karze podlega, kto prowadząc agencję zatrudnienia, nie przestrzega zasady zakazu dyskryminacji ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, pochodzenie etniczne, narodowość, orientację seksualną, przekonania polityczne i wyznanie religijne lub ze względu na przynależność związkową”. Nie myślcie jednak, że skoro firma szuka pracowników na własną rękę, a nie przez agencję, nie jest objęta tymi przepisami.

Ponieważ w ostatnim czasie niemal codziennie przeglądam portale z ogłoszeniami, postanowiłam upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i przyjrzeć się temu zagadnieniu.

Dyskryminacja na portalach pracy

Najczęściej zdarza się, że pracodawcy dyskryminują ze względu na wiek oraz płeć. Kiedyś określenie “młody zespół” było postrzegane jako argument na korzyć. Każdy chciał pracować w młodym, dynamicznym zespole – cokolwiek by to znaczyło. Niektóre ogłoszenia podają nawet dokładny wiek, szuka się osób np. do 35 roku życia. Tak jakby 36-latki już się do pracy nie kwalifikowały.

Oczywiście pomijam ogromny problem dyskryminacji osób po 50 roku życia – bo o tym można by napisać osobny artykuł. Ktoś może powiedzieć, że młody zespół nadal brzmi bardzo atrakcyjnie. Ja jednak stoję na stanowisku, że równie “energiczny” może być zespół tworzony przez ludzi w różnym wieku. Osoby w różnym wieku mogą uczyć się od siebie, dzielić odmiennymi doświadczeniami i spostrzeżeniami. Coraz więcej instytucji zauważa to, Unia Europejska przeznacza spore środki na promocję uczenia się międzypokoleniowego. W dodatku nasze społeczeństwo szybko się starzeje. Już niedługo to osoby po 50 roku życia będą największą grupą, a my musimy się do tych nowych warunków dostosować.

Jakiej płci ma być pracownik?

Kolejną cechą, jakiej “wymagają” pracodawcy to konkretna płeć. Co zastanawiające – o wiele więcej jest ogłoszeń, w których szuka się kobiet. Albo szuka się ogólnie pracowników (w domyśle mężczyzn?!) albo właśnie kobiet. Jedno ogłoszenie zaskoczyło mnie szczególnie. McDonald’s Sopot – Pani dbającą o czystość sali. Zupełnie jakby pracodawcy uważali, że mężczyzna z takim zadaniem sobie nie poradzi.

Inne przypadki dyskryminacji również się zdarzają, choć rzadziej. Widziałam ogłoszenie restauracji, które poszukiwało “ciemnoskórej” kelnerki!

Zdarzają się oczywiście opinie, że przecież to pracodawca ma prawo chcieć zatrudnić kogo chce. Ekstrapolując takie założenie, możemy przyjąć, że powinien on mieć prawo również płacić, ile chce, np. poniżej średniej krajowej. Zwolenników takiego poglądu prawdopodobnie nie znajdziemy.

Prawo do pracy i godnego zatrudnienia jest prawem człowieka. Jest zapisane w najważniejszych aktach prawnych, które regulują ale także kształtują naszą rzeczywistość.

Na koniec – pozytywny akcent. Problem dyskryminacji na rynku pracy dostrzegło Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. W bardzo ciekawym spocie, który wykorzystuje stereotyp, ale przekręca go i bawi się nim. Bo w reklamie to nie kobietę pyta się o plany rodzicielskie…

Dodaj komentarz