Dzisiaj nie tylko pierwszy dzień kalendarzowej wiosny – ale także Międzynarodowy Dzień Lasów. Święto to ustanowione zostało przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w celu podnoszenia świadomości ludzi na temat znaczenia lasów dla prawidłowego funkcjonowania planety (za: ekokalendarz). To podwójny powód do świętowania i wyjścia gdzieś w naturę, chociażby na chwilę. Postanowiłam też z tej okazji napisać parę słów na temat tego, dlaczego kocham las.
Dlaczego kocham las – samopoczucie
Tak zupełnie egoistycznie – las wpływa dobrze na moje samopoczucie. Zmniejsza stres, uspokaja. Kiedy mam mało energii, nic mi się nie chce, nie mogę zmotywować się do pracy, wystarczy kilkanaście minut spaceru wśród drzew – to chyba kwestia lepszego krążenia – i wraca mi chęć i motywacja do działania. Umiejętność skupienia się na zadaniach przez dłuższy czas jest towarem coraz bardziej deficytowym. Las z jednej strony relaksuje (może nawet obniżyć ciśnienie) a z drugiej dodaje energii. Magia! I to w dodatku za darmo, bez konieczności zażywania drogich suplementów czy adaptogenów.
Jednym z moich ulubionych lasów są nadmorskie, pełne powyginanych, karłowatych sosen lasy, np. w Słowińskim Parku Narodowym oraz Bory Tucholskie, o których opowiadałam w filmiku w zeszłym roku. Podzieliłam się w nim jak według mnie las pomaga zwalczać rozpraszacze dnia codziennego, i jak łączy się to z ideami minimalizmu.
W lesie wszystko jest na miejscu, nie ma nadmiaru (o ile człowiek nie zostawi tam swoich śmieci) i nawet „martwe” drewno jest potrzebne i pełni swoją bardzo ważną rolę. Rozkładające się drzewa są domem dla wielu gatunków owadów, grzybów i mikroorganizmów, które przyczyniają się do zdrowia ekosystemu. Stanowią też źródło pożywienia dla ptaków i ssaków oraz pomagają w retencji wody i wzbogacaniu gleby w składniki odżywcze. Usuwanie martwego drewna może zaburzać ten naturalny cykl i prowadzić do zubożenia różnorodności biologicznej.
Las kojarzy się też z ciszą. Na co dzień jesteśmy otoczeni dźwiękami, hałasem, które wpływają na nas bardzo negatywnie. W lesie można od tego odpocząć.
Przeczytałam też niedawno, że w powietrzu leśnym są substancje lotne, które mogą mieć działanie antynowotworowe!
Korzyści duchowe
Las jest świetnym miejscem do ćwiczenia uważności. Medytacja też zdaje się iść z lasem ramię w ramię. W zeszłym roku podczas Festiwalu Krajoznawczego w Górach Stołowych wybrałam się na uważny spacer po lesie – bez telefonu, za to boso! Podczas spaceru doświadczaliśmy lasu wszystkimi niemal zmysłami. Dopiero podczas takiej formy bycia w lesie można w pełni docenić jego moc.
Dla mnie osobiście bycie w lesie bywa też okazją do pracy nad sobą. Walką z własnymi lękami i przekonaniami, wychodzeniem poza strefę komfortu. Do lasu często chodzę sama i taką formę lubię najbardziej. Chociaż nie ukrywam – zazwyczaj na początku towarzyszy mi lęk, zwłaszcza, gdy jestem w jakimś lesie po raz pierwszy. Jednak taki sposób doświadczania lasu daje największą satysfakcję, czas na przemyślenie wielu spraw na spokojnie i lepsze poznanie samej siebie.
Co ciekawe – korzyści z lasów mamy wszyscy, nawet osoby, które do lasów nie chodzą.
Las a klimat
Nie da się ukryć, że las – a nawet parki czy pojedyncze drzewa w miastach – odgrywają kluczową rolę w łagodzeniu skutków zmian klimatycznych, a w związku z tym powinny być pod naszą szczególną opieką.
Lasy działają niczym naturalne rezerwuary wody, retencjonując ją i pomagając w zapobieganiu zarówno suszom, jak i powodziom. Ich zdolność do magazynowania dwutlenku węgla sprawia, że odgrywają istotną rolę w regulacji klimatu i ograniczaniu globalnego ocieplenia. Korzenie drzew stabilizują glebę, chroniąc ją przed erozją, a ich obecność sprzyja bioróżnorodności, zapewniając schronienie i pożywienie wielu gatunkom zwierząt. Lasy to dom dla ok. 80% lądowych gatunków roślin i zwierząt na świecie.
Co więcej, nawet pojedyncze drzewa w przestrzeni miejskiej poprawiają jakość powietrza, oczyszczając je i obniżają temperaturę otoczenia. Bardzo polecam przeczytać książkę „Betonoza. Jak się niszczy polskie miasta” Jana Mencwela. Autor pisząc książkę chodził po Warszawie z termometrem, badając temperaturę w miejscach z drzewami i bez. Wyniki były przerażające.
Wszystko to pokazuje, że troska o lasy i zieleń wokół nas to nie tylko kwestia ekologii, ale także naszego zdrowia i jakości życia.
Lasy pokrywają ⅓ lądów na ziemi, niestety ich powierzchnia szybko się kurczy. Wyliczono, że w ciągu roku znika ponad 5 milionów hektarów lasów, to tak, jakby w ciągu sekundy znikał las o powierzchni boiska do piłki nożnej. Gdyby zniknęły wszystkie lasy, życie na ziemi nie mogłoby normalnie funkcjonować.
Za: https://www.ekokalendarz.pl/kategoria/swieta/dzien-lasow/
W Polsce mamy naprawdę piękne lasy – zajmują około 30% powierzchni naszego kraju i są w większości dostępne. Mamy w Polsce również sporo lasów o charakterze pierwotnym, jak Puszcza Białowieska czy lasy w postulowanym Turnickim Parku Narodowym. W tym drugim miałam okazję zanurzyć się na 3 dni w zeszłoroczną majówkę i było to niesamowite przeżycie.
Kilka dni temu (po raz czwarty z rzędu) polskie drzewo zwyciężyło w konkursie na Europejskie Drzewo Roku. Myślę, że możemy być z naszych lasów dumni. Powinniśmy dbać o nie, o ich czystość i ochronę, a nie tylko przeliczać ich wartość na deski – dla dobra nas samych i przyszłych pokoleń.