Coś się kończy, coś się zaczyna

kalendarz

Całkowicie logiczne i zupełnie niezaskakujące będzie stwierdzenie, że jeśli przestaniesz robisz to, co kochasz, poczujesz pustkę. Będziesz po prostu nieszczęśliwy.

Skończyłam niedawno tekst, którego pisanie dawało mi szczęście przez kilka ostatnich miesięcy. Jednak racjonalna część mnie uznała, że nie mogę ciągnąć tego w nieskończoność. Trzeba postawić tę ostatnią kropkę. Z kropką pojawiła się pustka. Poczułam się nieszczęśliwa.

Staram się jakoś zapełnić sobie czas wolny, który mi pozostał. Byłam (trzy razy) na nowych Gwiezdnych Wojnach. Za pierwszym razem byłam chyba zbyt podekscytowana samym faktem oglądania tej długo wyczekiwanej produkcji. Film mocno zyskuje za drugim podejściem. Nie wiem, czy to przez tę pustynię, ale klimatem przypomina mi Nową Nadzieję. W ubiegłym tygodniu widziałam także Martwe dusze w Teatrze Wybrzeże. Dawno nie widziałam na tych deskach tak dziwnej sztuki. Seria scenek, bez jednej, wiążącej historii – a jednak dziwnie wciągająca – klimatem, rytmem, muzyką. No i Sylwia Góra-Weber zostaje oficjalnie numerem 1 na mojej liście ulubionych aktorek w Teatrze Wybrzeże.

Ciągle jednak myślę o tym, co się skończyło. Powinnam zacząć pisać coś nowego. Ale to nie jest takie proste. To jest jak żałoba albo depresja, paraliżuje cię. Kiedy zerwiesz z ukochaną osobą, nie zwiążesz się prędko z kimś nowym. Trzeba czasu. Z trudem przychodzi akceptacja, że czasami wolno po prostu nic nie robić, nic nie musieć. Nie dajemy sobie przyzwolenia na to, by od czasu do czasu tak zwyczajnie nie dać rady.

Czytam teraz świetną książkę, Zarządzanie codziennością. Jest tam sporo wskazówek dla wolnych strzelców, o dziwo także dla pisarzy. Mało kto chyba widzi w pisaniu zawód, który ktoś wykonuje od poniedziałku do piątku, od 8 do 16. A tutaj praca pisarza staje się przykładem na to, jak ważna w każdym zawodzie jest systematyczność. Nie chodzi o motywację. Chodzi o to, aby to co się robi, robić codziennie. To aż tak proste. Staram się od jakiegoś czasu wdrażać tę zasadę w życie. Oczywiście z różnymi efektami. Zarządzanie czasem radzi także, aby swoje własne sprawy traktować priorytetowo – kolejna rzecz, która przychodzi z trudem. Za dużo skupiamy się na robieniu dobrze innym – odpisywaniu na maile, udzielaniu odpowiedzi, zamiast pracować nad tym, nad czym powinniśmy. I na czym najbardziej nam zależy.

Autorzy książki w kilku miejscach podkreślają także, jak ważna jest przerwa w pracy, odpoczynek, sen, i co może zrobić dla naszej kreatywności i efektywności.

Jak jednak rozpoznać, czy z pełną świadomością robimy sobie przerwę, by obudzić nasze kreatywne pokłady, czy po prostu odwlekamy, boimy się przystąpić do działania? Ja ciągle szukam odpowiedzi na to pytanie.

Za kilka dni będzie całkiem nowy rok. Pierwszy stycznia to dobry moment, aby zacząć coś nowego. Np. pracę nad nowym tekstem. Sporo ludzi właśnie wtedy coś zaczyna, styczniowy zapał szybko jednak mija. Dlaczego 22 grudnia miałby być gorszym dniem na to, by coś zacząć?

Jak pisać teksty na bloga, które pokocha Twój czytelnik
Dołącz do newslettera! Otrzymasz bezpłatnego PDFa na temat tworzenia treści na bloga. Raz na jakiś czas wyślę Ci także powiadomienie o nowym wpisie.