Notatki i szkice

Zniszcz ten szablon! Jak być jeszcze bardziej kreatywnym?

2016-12-20

Tagi: , , ,

Co to jest kreatywność? Czy można ją zmierzyć? Nauczyć się jej? Stać się bardziej lub mniej kreatywnym?

Podobno szkoła zabija w dzieciach kreatywność. Jedno jest pewne. Na rynku istnieje spory popyt na kursy czy podręczniki kreatywności. Na portalu coursera znajdziesz ponad 100 kursów związanych z umiejętnością myślenia kreatywnego. Dorośli zdaje się chcą odzyskać tę skradzioną w szkole kreatywność. Widzimy to np. pod postacią modnych od jakiegoś czasu kolorowanek czy zabawnych książek do uzupełniania dla dorosłych.

Kreatywność (postawa twórcza; od łac. creatus czyli twórczy) – proces umysłowy pociągający za sobą powstawanie nowych idei, koncepcji, lub nowych skojarzeń, powiązań z istniejącymi już ideami i koncepcjami. /Wikipedia/

zniszcz ten dziennik 5Niedawno w Empiku natknęłam się na książkę Keri Smith Zniszcz ten dziennik. Kreatywna destrukcja. Książka jest (jeśli wierzyć okładce) światowym bestsellerem. Nie jest to jednak klasyczny podręcznik. Jest to zestaw ćwiczeń, które mają skłonić do kreatywności. Autorka stawia przed użytkownikiem zadanie dokończenia książki. Piszę użytkownikiem, bo raczej nie ma tu mowy o czytelniku. Tej książki się nie czyta, tylko używa w zupełnie niespodziewany sposób. Autorka każe np. wytrzeć stroną brudny samochód, zadźgać ją ołówkiem czy zmienić książkę w but.

Książka zachęca: eksperymentuj, postępuj nieszablonowo. Ile razy to słyszymy? Think outside the box! Wyjdź ze strefy komfortu! Wiemy, że powinniśmy, tylko jak to zrobić? Nasze myślenie i postępowanie w większości składa się ze schematów i szablonów. Powtarzamy to, co już znamy i wiemy. Dlatego tak trudno wymyślić nam coś zupełnie nowego. Książka Keri Smith może być formą rozrywki, odpoczynku, sposobem na przełamanie blokady pisarskiej. Ale czy dzięki niej stanę się bardziej kreatywna? Przyznaję, że przy niektórych punktach czułam się co najmniej głupio. Ale może o to w tym chodzi. Podobnie czułam się uczestnicząc w kursie on-line pt. Creativity, Innovation, and Change. Zawsze jak biorę udział w takim szkoleniu odnoszę wrażenie, że to naciąganie ludzi. Chęć sprzedania im magicznej pigułki, która po zażyciu zamieni ich automatycznie w Mozartów i Jobsów.

A jednak wydaje się, że niemal wszyscy są zgodni. Kreatywności można się nauczyć. Nie wiem tylko, czy koniecznie trzeba to robić wydając pieniądze na kursy czy dziwne książki.

Wiele artykułów i poradników nie wykazuje się kreatywnością i powtarza te same sposoby na zwiększenie kreatywności:

  • Idź na spacer lub chociażby spójrz przez okno
  • Idź do lasu (podobno przebywanie w lesie ma ogromny wpływ na kreatywność)
  • Weź prysznic

W skrócie chodzi więc o to, aby zająć się czymś, co nie wymaga myślenia. Gdy chcemy stworzyć coś nowego, trzeba na chwilę wyłączyć mózg. Jeśli nie wiesz jak dokończyć wpis na bloga lub jaki nadać mu tytuł przestań pisać i idź odkurzyć mieszkanie. Proste, prawda?

Co jeszcze mądre poradniki piszą o wzmacnianiu kreatywności? Należy nauczyć się tworzyć nowe połączenia pomiędzy rzeczami pozornie niezwiązanymi. Np. kawa i wpis na bloga, jak zrobiłam to np. w moim artykule pt. Wpis na bloga jak dobre espresso. Aby tworzyć takie powiązania trzeba mieć dużo cierpliwości oraz dar obserwowania. Trzeba przyglądać się światu, słuchać i czytać. W szczególności te najlepsze książki czy blogi. Choć moim zdaniem i ze złego bloga/książki można się wiele nauczyć. Na przykład jakich błędów nie popełniać i w jaki sposób nie pisać.

Nie ma nic złego w obserwacji i wzorowaniu się na innych. Koniecznie przeczytajcie w tym temacie książkę Twórcza kradzież. 10 przykazań kreatywności Austina Kleona. Jeden z fajniejszych poradników w tym temacie. Oczywiście ważne jest, żeby dodać coś od siebie, przetworzyć zdobyte informacje. Jednak i tutaj specjaliści zdają się być zgodni. Nie ma czegoś tak jak oryginalna myśl. Jest tylko oryginalna perspektywa – twoja własna. Dlatego skłaniam się ku stwierdzeniu, że kreatywności można w pewnym stopniu się nauczyć. Ale tylko na własną rękę, często w samotności. Obserwując, ucząc siebie i innych, czytając, zadając pytania. Kwestionując rzeczywistość. Jeśli kolorowanki ci pasują – to też jest ok.

Kreatywność wzmacnia podobno również nauka nowych przedmiotów, umiejętności. Nie zaszkodzi nowe hobby, sport, rozmowa z kimś nieznajomym. Przede wszystkim trzeba jednak odrzucić lęk przed zrobieniem czegoś nowego. Tak, jak zrobiła to Grace Hopper. Nie poddawaj się i bądź cierpliwa/cierpliwy. Czasem te najbardziej kreatywne rozwiązania przychodzą „same”.

Co sądzisz o kursach czy podręcznikach kreatywności? Jeśli masz jakieś pozytywne lub negatywne doświadczenia z tym związane – podziel się w komentarzu.

0 likes
  • Szczerze mówiąc podchodzę nieco sceptycznie do kursów kreatywności – dla mnie to tak, jakby postanowić sobie, że teraz będę ćwiczyła spontaniczność. Samo w sobie jakoś nie do końca mi się to zgrywa, bo kreatywność kojarzy mi się raczej ze swobodą. Zdaję sobie sprawę, że wielu z nas potrzebuje czasem takiego kopniaka do tego, aby wyjść poza utarty schemat, czy jednak potrzebujemy do tego szkoleń i ćwiczeń? Wydaje mi się, że to niepotrzebne komplikowanie tego, co w istocie jest proste – wystarczy zrobić coś inaczej. I już.

    • Mam podobne podejście – kreatywność to bardzo indywidualna sprawa, każdy na własną rękę sobie ją wypracowuje. W przypadku pisania – trzeba tylko pisać, pisać, pisać – i ta kreatywność chyba się wtedy pojawia naturalnie. A złotego – czytaj natychmiastowego – środka nie ma. Choć wielu by chciało, żeby istniał :)

  • Agnieszka

    Hmm, teraz tak jest z tą kreatywnością- wszędzie krzyczą: człowieku bądź Ty kreatywny! :Bardzo pożądana cecha. Wydaje mi się, że niektórzy mają taką wrodzoną lekkość, myślą nieszablonowo, poza schematami, widzą więcej i tworzą, a może to nie wrodzone, może to sposób wychowania i tego z czym się w życiu spotkaliśmy, z jakimi książkami, z jaką formą spędzania czasu, z tym czy mamy pasję i z tym jak postrzegamy świat i jak bardzo nas interesuje, natomiast kurs, 3 rady jak być kreatywnym, czy kolorowanka nie sprawią, że czary- mary na każdej płaszczyźnie życia będę bardziej kreatywna! :)

    • W pełni się zgadzam! Ja osobiście ciągle walczę z tym, aby być bardziej
      kreatywna, ale niestety widzę, że nie dorównam nigdy niektórym osobom,
      nawet gdybym skończyła 100 kursów i przeczytała te wszystkie książki. Po
      prostu mam swój wrodzony poziom kreatywności, i jedyne co mogę zrobić,
      to starać się go utrzymać :)