Notatki i szkice

O wolności bycia tu i teraz

2015-10-24

Tagi:

Miejsce, Data.

Podróż.
Zawsze w czasie i przestrzeni.
Bez tego nie istnieje.
Podobnie pobyt.
Gdzieś. Kiedyś.

Dlaczego podróż? Dlaczego ruszamy się, dlaczego nie stoimy w miejscu?

Człowiek zawsze jest w podróży. Zawsze zmienia się czas i przestrzeń wokół niego. Podróż w czasie jest jednak możliwa. Wciąż to robimy. Siedzę w fotelu, ale przecież czas pędzi, przesuwa się. Mijają sekundy, minuty, godziny, dni, lata, eony.

Idę, zmierzam w pewnym kierunku. Świat wokół mnie też tam zmierza. Spójrz na Gdynię. To miasto nie było tym samym, gdy 12 lat temu je opuściłam. Na długo, niemal dekadę. Byłam w innym miejscu. Wróciłam. Czy jestem kimś innym? Czy to dobrze?

Więc podróż. Skąd pochodzę? Czy jestem już u siebie?

Ojciec – Śląsk.
Matka – wielkopolska wieś.
Babcia – centrum.
Dziadek – południowy wschód.

Przybyłam tu ze wsi, a teraz jestem w mieście. Jest między nimi różnica zarówno przestrzeni jak i czasu. Wszyscy jesteśmy ze wsi. Całe masy ludzkie zdążały ze wsi do miast – potem odpływ – z miast do wsi – znowu przypływ – ze wsi do miast. I tak w kółko, regularnie. Zmierzamy gdzieś.

Gdzie? Ku sobie.

W podróży chcemy znaleźć przede wszystkim siebie.

Do domu. Gdzie jest dom? Gdzieś, gdzie nikt nas nie nienawidzi.
Gdzie nikt nie chce nas zabić.

Ci co uciekają,
ci co emigrują,
ci co nie mogą usiedzieć na miejscu,
ci co dążą do,
ci co biegną za
– wszyscy oni chcą tylko miłości. I domu.

Za pieniędzmi? Ok.
Za pokojem? Oczywiście.

Przed wojną, przed biedą, przed pustką, przed nudą, przed strachem, przed śmiercią (ciała i duszy).

Zmierzamy ku temu co lepsze, co dobre, co jest. Uciekamy przed tym, czego nie ma, na co nie ma miejsca w naszym świecie. Emigrując i podróżując tworzymy swój świat na nowo. Podróżnik to artysta.

Uciekamy, bo chcemy być sobą, chcemy być człowiekiem, chcemy zachować godność.

„Jestem pisarzem – powiedział pisarz – więc mogę być wszędzie. Wystarczy, że sobie o tym opowiem.” Pisarz może być we wszystkich miejscach jednocześnie. Ale gdzie jest jego prawdziwy dom?

Dom pisarza to biała kartka papieru. Pisarz siedzi przy biurku, nad morzem – wieje silny wiatr. Pisarz pisze długie zdania. O Ameryce Północnej – jaka jest wielka. O Europie – jaka jest stara i mądra. O Ameryce Południowej, że jest ciemna i gorąca, jak czekolada do picia. Tuż po ostatniej kropce pisarz odrywa pióro od kartki, która w tym samym momencie zostaje porwana wiatrem. Pisarz nie wie, kto i gdzie ją przeczyta. Czy tam, gdzie kartka wyląduje, zostanie zrozumiany? Pisarz nie ma na to wpływu. Może jedynie próbować. Może tylko cieszyć się faktem, że ktoś, gdzieś, kiedyś, podejmie próbę zrozumienia. Pisarz jest wolny, musi być. A jeśli jest wolny, to nie ma dla niego granic, wszędzie może stworzyć swój dom.

Czy nie powinno tak być ze wszystkimi ludźmi? Czy na wolność nie zasługuje każdy? Dlaczego tylko artyści mieliby mieć ten przywilej?

Czytelnicy – bez nich nie byłoby pisarzy. Zresztą – każdy pisarz był kiedyś czytelnikiem. Być może czytelnik to faza przejściowa do bycia pisarzem. Oczywiście, żeby stać się pisarzem, z czytelnika się wykluć, przepoczwarzyć, potrzebna jest determinacja. Niektórzy pozostają w formie czytelnika całe życie. I nie ma w tym nic złego. Dla czytelnika (i czytelniczki) granice także nie istnieją.

Otwieram książkę – jestem w Chinach, jestem gejszą w Japonii, filozofem w Grecji, dzieckiem w zimnej i szarej jak kawałek granitu Skandynawii. Nie ma granic – tych w przestrzeni i tych w czasie. Dla czytelnika nie ma rzeczy niemożliwych.

Jesień. Znów wyruszam na południe, śladem moich ukochanych emigrantów – Mrożka i Gombrowicza. Żeby pisać wielkie rzeczy, nie można siedzieć zamkniętym w małym pokoiku. Oni to wiedzieli. Człowiek to duch niespokojny. Mówi się: „Starych drzew się nie przesadza”. Ale człowiek to nie drzewo, musi być w ruchu, musi podróżować. Nieważne – na zachód (do przodu) czy na wschód (wstecz). Na południe – tzn. w stronę podświadomości, zła, dzikości i zwierzęcości, czy na północ – w stronę Boga. Bycie człowiekiem, pisarzem, czytelnikiem zakłada, że możemy – musimy – być tam wszędzie, wszystkiego doświadczyć.

Nie musisz nigdzie jechać, aby być emigrantem. Możesz wybrać jedno miejsce i na zawsze pozostać mu wiernym. Ale bez możliwości podróżowania to nie będzie wybór. Musisz mieć wolność wyboru.

I pamiętać, że każdy skądś przybył.

Jak pisać teksty na bloga, które pokocha Twój czytelnik
Dołącz do newslettera! Otrzymasz bezpłatnego PDFa na temat tworzenia treści na bloga. Raz w tygodniu wyślę Ci także powiadomienie o nowym wpisie.
0 likes