Książki

Jak Cię widzą, tak Cię piszą. Sztuka autopromocji

2017-08-09

Tagi: ,

jak cię widzą, tak cię pisząNa początek kilka słów o autorze, chociaż istnieje szansa, że już go znacie. Guy Kawasaki jest amerykańskim specjalistą od marketingu oraz inwestorem z Doliny Krzemowej. Był jednym z pracowników firmy Apple odpowiedzialnym za marketing komputera Macintosh w 1984 roku. Jest autorem wielu książek biznesowych, w tym także Jak Cię widzą, tak Cię piszą. Sztuka autopromocji w mediach społecznościowych. Jest to jedna z tych niewielu książek branżowych, do których regularnie wracam.

Co zawiera książka Jak Cię widzą, tak Cię piszą?

Książka składa się z 12 rozdziałów. Każdy z nich podzielony jest w bardzo przejrzysty sposób na krótkie paragrafy – instrukcje. Mają one charakter wezwania do konkretnego działania. Znajdź niszę, Spotkaj się z ludźmi, Dziel się własnymi materiałami. Takie uporządkowanie tekstu sprawia, że książka jest idealna, aby mieć ją zawsze pod ręką i sięgać, kiedy szuka się wskazówek. Kiedy nie wiesz np. co robić, a czego nie robić w mediach społecznościowych czy jak kształtować swój pozytywny wizerunek. Ja zaglądam do niej regularnie i po prostu kartkuję wybrane fragmenty. Książkę możesz przeczytać od deski do deski lub wybiórczo wertować interesujące rozdziały, w zależności od tego, nad czym konkretnie pracujesz.

TUTAJ możesz pobrać i przeczytać darmowy fragment książki Jak Cię widzą, tak Cię piszą. A TUTAJ możesz ją kupić.

Zadaniem tej książki jest pomóc Ci zapanować nad światem mediów społecznościowych. Takie jest jej motto przewodnie. Ja sięgam po nią zawsze wtedy, gdy brakuje mi pomysłów jak wypromować bloga lub projekty nad którymi pracuję. Znajdziesz w niej wiele wskazówek, sztuczek, które mogą Ci się przydać przy prowadzeniu bloga, firmy, a nawet kiedy szukasz pracy.

1. Jak zoptymalizować swój profil, zmaksymalizować jego efektywność

Na początku książki Kawasaki skupia się na podstawach. Zaczyna od stworzenia dobrego profilu w social mediach. Profil powinien dawać poczucie, że jesteś sympatyczny, wiarygodny i kompetentny. Ludzie przeglądają go przez kilka sekund i podejmują błyskawiczną decyzję. Czy chcą, czy nie chcą nawiązać z Tobą kontakt/współpracę. Zachęca do tego, aby w awatarze pokazać swoją twarz – służy to identyfikacji i ugruntowaniu Twojego wizerunku. Logo – tylko wtedy, gdy Twój profil reprezentuje organizację/firmę. Używaj jednego zdjęcia we wszystkich portalach – doradza autor.

Są to wskazówki głównie dla początkujących. Ale i nieco bardziej zaawansowani użytkownicy mogą z niej korzystać. Na przykład wtedy, gdy chcą poprawić istniejący profil i uporządkować swoje profile w różnych mediach społecznościowych. Tak aby stanowiły one spójną całość.

2. Jak nakarmić postowego potwora

W dalszej części Kawasaki skupia się na tym, jak dobierać treści. Opracuj plan. Dowiedz się, czego chce czytelnik, używaj kalendarza redakcyjnego. Przed publikacją każdego posta zadaj sobie pytanie. Czy ludzie będą udostępniać mój wpis. Każdy komunikat publiczny powinien zaliczać ten test. Oczywiście dotyczy to w dużej mierze kont osobistych. Książka skupia się, obok wizerunku profesjonalnego, także na wizerunku osobistym. Wydaje się to być logiczne, w końcu w dobie łatwego dostępu do informacji ciężko te dwie rzeczy rozdzielać. Zwłaszcza w przypadku blogerów, freelancerów czy przedsiębiorców.

Kawasaki radzi też, by udostępniać posty znajomych a także to, co już jest popularne. Pisze o agregatorach treści, co według mnie bardziej pasuje do realiów amerykańskich. Możliwe jednak, że nie będzie tak zawsze. Rzeczywistość będzie się zmieniać i warto być już na te zmiany przygotowanym. Kawasaki sporo miejsca poświęca także na Pinteresta, hangouty Google+ na żywo, czat na Twitterze. Jeśli interesują Was te platformy, bo są tam Wasi czytelnicy, książka na pewno się przyda.

3. Jak udoskonalić posty

Według Kawasakiego, żeby pisać lepsze treści, trzeba przede wszystkim wiedzieć trzy rzeczy:

  • co chcę powiedzieć,
  • jakimi słowami,
  • jaki obraz może objaśnić to, co chcę powiedzieć.

Bądź wartościowy. A czym jest wartość? Według Kawasakiego to informacja, analiza, pomoc, rozrywka. Musisz więc być interesujący, odważny, treściwy i wdzięczny.

4. Nastaw się na wizualność

Pisałam o tym w ostatnim tekście, Jak promować bloga na Instagramie, ale powtórzę:

Łączna liczba wyświetleń wzrasta średnia o 94%, gdy w opublikowanym w artykule znajdowało się adekwatne zdjęcie lub infografika, w porównaniu z innymi artykułami z tej samej kategorii, które nie były jednak wzbogacone o obraz. Dobra grafika lub film są równie ważne dla powodzenia posta jak sam tekst. Posty w mediach społecznościowych kierujące do Twojego bloga powinny zawierać obrazy. Jeśli piszesz świetne teksty, które dostarczają informacji lub bawią – Twoim obowiązkiem jest sprawić, by ludzie zwrócili na nie uwagę. A zatem trzeba swojego bloga promować. To nie miejsce na skromność. – dodaje Kawasaki.

Zaleca używanie programu do obróbki grafik i zdjęć Canva. Ja sama jej używam i bardzo sobie chwalę. Jest super-prosta w użyciu i zawiera mnóstwo ciekawych szablonów do wykorzystania za darmo.

Książka kończy się spisem aplikacji i serwisów internetowych, które przydają się w pracy z mediami społecznościowymi. Tak jak w całej książce – Guy Kawasaki proponuje nam same konkrety. I to mi się w tej książce podoba najbardziej.

Napiszcie w komentarzach, co sądzicie o książce Jak Cię widzą, tak Cię piszą, jeśli ją czytaliście. Jeśli nie – dajcie znać, czy sięgniecie po nią. Miłej lektury!
Jak pisać teksty na bloga, które pokocha Twój czytelnik
Dołącz do newslettera! Otrzymasz bezpłatnego PDFa na temat tworzenia treści na bloga. Raz w tygodniu wyślę Ci także powiadomienie o nowym wpisie.
1 likes
  • Kasia, dobra i esencjonalna recenzja. Podoba mi się stwierdzenie: „Musisz więc być interesujący, odważny, treściwy i wdzięczny.”
    Lecę sprawdzić książkę. Dzięki.

    • Tak, zwłaszcza ta wdzięczność, o której pisze Kawasaki to coś, o czym bym sama nie pomyślała :)

  • Hanna Pietrzak-Trzcińska

    Bardzo użyteczna recenzja. Chyba muszę przeczytać książkę :)

    • Mi przydaje się na każdym kroku :)

  • Jestem Januszem autopromocji, w przeciwieństwie od mojego męża, który potrafi sprzedać się jak mało kto. Nadal sie od niego uczę.

    • „Wszyscy jesteśmy Januszem w jakiejś dziedzinie” :D
      Dobrze mieć takiego męża. Mi pozostają książki…