Blogowanie

Jak blogować, żeby się nie sfrustrować. Mój pierwszy live

2017-09-27

Tagi: ,

Z okazji 31 sierpnia, czyli Dnia Blogów, postanowiłam zrobić coś specjalnego. Wypadło na Facebook live. Nagranie możecie obejrzeć tutaj: Jak blogować, żeby się nie sfrustrować. Nigdy wcześniej samodzielnie nie publikowałam transmisji na żywo. Chciałam trochę sprawdzić, czy taka forma mi odpowiada. Oraz to, czy „lajwy” faktycznie tak wpływają na zasięgi i promocję bloga, jak mówią znawcy tematu. Sama osobiście wolę czytać artykuły niż oglądać video. Rzadko zdarza mi się trafić na fajny live, który odpowiada mi tematycznie, i jeszcze jest o takiej porze, że mogę go obejrzeć, bo nie jestem w pracy. A jednak wszyscy specjaliści od Facebooka i mediów społecznościowych twierdzą zgodnie, że live to najpopularniejszy rodzaj contentu. No i wierzę, że trzeba przełamywać swoje obawy, przekraczać granice. Nie obeszło się bez drobnych problemów technicznych, ale chyba się udało. Jeśli nie macie czasu/możliwości, aby obejrzeć nagranie, poniżej znajduje się zapis live’a.

Życie blogera

Życie blogera to nieustanna sinusoida. Raz jest lepiej, raz gorzej. Jednego tygodnia masz super zasięgi, komentarze, propozycje współpracy. A za moment nie dość, że cisza, to jeszcze pojawia się konkurencyjny blog, który zabiera całą uwagę. Co robić, jak żyć? Zamykać bloga i jechać w Bieszczady? Oczywiście nie. Blogowanie to długoterminowa i obciążona dużym ryzykiem inwestycja. Poświęcasz swój czas, energię, (niejednokrotnie pieniądze) i nie wiesz kiedy i czy w ogóle się to zwróci. Łatwo popaść we frustrację. Co wtedy?

Zasięgi na Facebooku i spam

Z waszych komentarzy i dyskusji w grupach na FB wynika, że najbardziej frustruje Was fakt, że kiepsko prowadzone profile (na FB i Instagramie) mają mnóstwo polubień. Według mnie nie należy porównywać swojego bloga do innych. Nie patrz na nich – tylko na siebie. Nie wiesz w końcu, jak oni doszli do tego co mają teraz. W jaki sposób pozyskali tylu followersów. Może kupili ich na Allegro?

Kolejna frustrująca rzecz to zasięgi. Na ucinanie zasięgów na FB i IG jest tylko jedna metoda – regularne dostarczanie wartościowych treści. Trzeba być po prostu cierpliwym. Podobnie jest z pozycjonowaniem. Często widzę w grupach takie opinie: „Pozycjonuję bloga już od miesiąca i nadal nie widzę go na pierwszej stronie wyników wyszukiwania”. Nie ma w tym nic zaskakującego. Pozycjonowanie wymaga czasu. Ja mojego bloga prowadzę w obecnym kształcie od listopada i dopiero teraz zaczynam widzieć jakieś większe zmiany w statystykach. Na pewno duży skok nastąpił, kiedy sprecyzowałam tematykę bloga i założyłam fanpage. Po prostu sprofesjonalizowałam nieco swoje działania. Na wysoką pozycję w wynikach wyszukiwania jeszcze sobie poczekam.

Frustrację budzi także duża ilość spamu. Ja używam wtyczki Disqus. Ja miałam na blogu sporo ruchu z kilku nr IP (głównie z Chin i Rosji). Na sztywno zablokowałam je w pliku .htaccess i problem zniknął. O bezpieczeństwie bloga przeczytacie TUTAJ.

Jak blogować, żeby się nie sfrustrować? Najważniejsze to mieć cel

Wyznacz sobie blogowy cel. Musi być on jednak realistyczny i sformułowany tak, żebyś wiedział/a, kiedy go osiągnęłaś. Czyli nie: będę miała dużo wejść na bloga, tylko: będę miała 50% więcej wejść na bloga w grudniu niż w lipcu. Jeśli masz jeden duży cel podziel go na mniejsze i skupiaj się tylko na tych małych, pośrednich celach. Załóżmy, że Twoim celem jest zyskanie 1000 unikalnych użytkowników na miesiąc. Aby to osiągnąć, musisz napisać x wpisów, podziałać aktywnie w mediach społecznościowych, wziąć udział w link party na Facebooku. Realizuj małe cele skupiając się tylko na nich, nie na tym jednym, największym celu. Duży cel może cię przytłoczyć.

Zrób sobie przerwę

Rób sobie przerwy od blogowania. Idź na spacer, przeczytaj książkę albo obejrzyj film. Zrób sobie jeden dzień, w którym nawet nie myślisz o blogowaniu. Nie zawierzaj na tym całego swojego życia. Uważam, że nie warto stawiać wszystkiego na jedną kartę.

Jeśli czujesz, że blogowanie Cię przytłacza, tracisz nadzieję, że w końcu ci się uda – pogadaj z innymi blogerami. W realu podczas spotkań/warsztatów lub w grupach na FB. Oni mają podobne problemy.

Przypomnij sobie jaki jest powód dla którego blogujesz. Stwórz tekst „Bloguję, bo…” i zaglądaj do niego często. Jakie to mogą być powody? Np.: bo lubię pisać, sprawia mi to przyjemność, dzięki blogowaniu uczę się, poznaję nowych ludzi. Rozwijam się i realizuję swoje pasje.

Jeśli już nic nie pomaga – zmień coś! Zmień kierunek bloga, formę, częstotliwość. przyznaj się do błędu i nie obwiniaj innych.
zrób coś innego niż zawsze. Napisz tekst na inny temat, nagraj podcast, zrób infografikę. Wymyśl sobie jakiś nowy projekt. Nową serię postów na IG lub FB. Możesz też zaproponować znajomemu blogerowi wpis gościnny. Chodzi o to, aby odświeżyć sytuację. To zawsze dobrze robi – nie tylko w blogowaniu.

Dajcie znać w komentarzach, co najbardziej frustruje Was w blogowaniu. Jak z tymi frustracjami sobie radzicie. Opiszcie swoje sposoby na to, jak blogować, żeby się nie sfrustrować. Napiszcie też, co sądzicie o transmisjach na żywo i czy chcecie, bym publikowała je częściej.
Jak pisać teksty na bloga, które pokocha Twój czytelnik
Dołącz do newslettera! Otrzymasz bezpłatnego PDFa na temat tworzenia treści na bloga. Raz w tygodniu wyślę Ci także powiadomienie o nowym wpisie.
4 likes