Narzędzia / Zacznij pisać

Google Analytics dla blogera, cz. 2. Wywiad z Tomaszem Piotrowskim

2017-01-31

Tagi: , , , ,

Druga część rozmowy z Tomkiem Piotrowskim (Piotrek pracuje w bardzo fajnej firmie – Beeffective, która zajmuje się digital marketingiem) na temat Google Analytics dla blogera. Z pierwszą możecie zapoznać się TUTAJ.

Gajapisze.pl: Jakie ważne informacje znajdziemy w panelu administracyjnym Google Analytics?

Tomek Piotrowski: Najważniejsze dane znajdują się w części RAPORTOWANIE. To co może być ważne dla blogera, to informacja czy artykuł, który aktualnie promujemy, budzi zainteresowanie. Możemy to śledzić w części NA ŻYWO. Tutaj możemy zobaczyć, czy ludzie klikają w nasz link z Facebooka czy z innych źródeł. Dowiemy się, gdzie się znajdują, jakich używają urządzeń i jakie strony przeglądają.

W części ODBIORCY dowiesz się, kto wchodzi na twoją stronę. Ważne informacje dotyczą tego, ile było sesji w danym miesiącu, ilu unikalnych użytkowników, ile odsłon. Zliczane są one za pomocą plików cookies. Zatem jedna osoba korzystająca z 3 urządzeń czy nawet przeglądarek to dla Google’a 3 użytkowników. Nie należy się natomiast przejmować informacją o średnim czasie trwania sesji. To ze względu na to, że GA nie dolicza do tego czasu jednoodsłonowych wizyt.

Na jakie dodatkowe elementy w panelu powinien zwrócić uwagę właściciel bloga?

Ważny jest WSPÓŁCZYNNIK ODRZUCEŃ – czyli właśnie te jednoodsłonowe wizyty. Sytuacje, gdy użytkownik po kliknięciu w nasz link nie przechodzi na inne podstrony. To może oznaczać, że nie znalazł nic ciekawego, co zachęciłoby go do pozostania u nas w witrynie. W przypadku bloga zależy nam, żeby użytkownicy, zwłaszcza nowi, wchodzili na inne nasze wpisy, zależy nam na jak największym ruchu.

Pomóc w obniżeniu współczynnika odrzuceń może zastosowanie linkowania wewnętrznego (do innych wpisów na blogu) lub zastosowanie wtyczki pokazującej powiązane wpisy. Możemy nasze posty ułożyć w cykl, tak aby użytkownik chciał przejść do kolejnego wpisu. Istotna jest też długość każdego postu. Nie chcemy zmęczyć naszego czytelnika – wtedy chętniej opuści naszą stronę.

Współczynnik odrzuceń możemy śledzić dla konkretnych podstron. Czymś bardzo niepokojącym jest wysoki współczynnik odrzuceń dla strony głównej. Oznacza on, że stronę należy zoptymalizować albo uatrakcyjnić treści, zadbać o ciekawsze tytuły i grafiki zachęcające do lektury. Jeśli poszczególne wpisy mają wysoki współczynnik odrzuceń, może to też znaczyć, że użytkownicy inne wpisy już czytali. Dlatego należy to analizować pod kątem nowych/powracających użytkowników.

Google Analytics dla blogera – Odbiorcy

Znajdują się tutaj dane demograficzne i geograficzne czytelników bloga. Jeżeli Twoją stronę odwiedza sporo osób mieszkających w Pułtusku, połóż nacisk na promocję swoich postów wśród mieszkańców Pułtuska. Możesz też przygotować treści specjalnie dla nich.

Trzeba pamiętać, że dane demograficzne to dane agregowane, na podstawie zachowań użytkowników, a nie deklaracji. Mogą nam jednak dać pewne pojęcie o naszych użytkownikach. Warto analizować dane dotyczące użytkowników w odniesieniu do współczynnika odrzuceń. Czy innych współczynników poprzez zaznaczenie opcji Wymiar dodatkowy, np. pozyskiwanie – źródło/medium.

Google Analytics dla blogera – Pozyskiwanie

Dane znajdujące się w tej części informują o tym, skąd użytkownicy wchodzą na twoją stronę. Dzięki temu można lepiej zaplanować promocję bloga przy użyciu wybranych mediów społecznościowych. Dowiesz się też, które wejścia są najbardziej wartościowe dla twojego bloga. Może się np. okazać, że dużo osób wchodzi na twojego bloga z Facebooka, ale jest wysoki współczynnik odrzuceń. Z kolei z Twittera wchodzi relatywnie mniej osób, ale zostają na stronie na dłużej. W takim wypadku warto zintensyfikować promocję na Twitterze.

Google Analytics dla blogera – Kampanie

Kolejny ciekawy element GA to KAMPANIE. Jeżeli chcesz wiedzieć, z jakiego konkretnie posta użytkownicy wchodzą na twoją stronę, możesz za pomocą narzędzia URL Builder stworzyć specjalny link. Możesz go połączyć z reklamą, banerem czy postem na Facebooku. W źródłach wizyt kliknięcia w taki specjalny link zostaną zebrane i przypisane do jednej kampanii. Szczegółowe śledzenie konkretnych postów przydaje się przy współpracy z innymi blogami czy stronami. Możesz też porównywać, które kampanie miały więcej wejść, które realizowały twoje cele lepiej.

Podsumowując, czy GA to narzędzie, które przyda się każdemu blogerowi? Czy jest jakaś prosta recepta na korzystanie z niego?

Z całą pewnością GA to narzędzie dla każdego, kto posiada własną stronę internetową i chce poznać efekty swojej pracy. Dla każdego blogera, który pisze, feedback od użytkowników wydaje się być bardzo pożądany. Czasem mogą to być komentarze i lajki – jednak nie przekładające się na wymierne efekty w postaci zainteresowania postami. GA pokaże nam całą prawdę.

Na początek każdemu, kto dopiero rozpoczyna przygodę z GA poradziłbym – po prostu zacznij! Jeśli zainteresuje cię to bardziej, będziesz pogłębiał wiedzę o swoich odbiorcach. Jeśli nie – i tak będziesz wiedział więcej niż przedtem.

Jeśli macie jakieś wskazówki – jak lepiej wykorzystać to narzędzie, lub macie jakieś pytania – zapraszam do podzielenia się nimi w komentarzach.
1 likes