Kultura i sztuka / Teatr

Fragmenty, odpadki, odpryski

2016-05-11

Tagi: , , ,

Sporo jest rzeczy, które lubię w teatrze. Jedną z nich jest to, jak różni się wygląd sceny na początku i na końcu spektaklu. Kiedy siadamy na widowni na scenie zazwyczaj panuje porządek. Krzesła stoją równo przy stole, kwiatki w pionie w wazonie, lustra wiszą na ścianach, a podłoga jest zamieciona. W trakcie spektaklu ta sytuacja zmienia się – często diametralnie. Aktorzy strasznie bałaganią. A tak poważnie – świat spektaklu wywrócony jest do góry nogami i zaznaczone jest to właśnie poprzez zrobienie nieporządku. Często na scenie (i wokół niej) lądują przeróżne teatralne skrawki, odpadki. Można powiedzieć – śmieci. A ja uwielbiam, że to się dzieje i uwielbiam te śmieci. Uwielbiam, jak przekraczają granicę między sceną a widownią.

Czasem, gdy mam szczęście i odrobinę więcej odwagi, uda mi się taki śmieć porwać i zabrać ze sobą do domu. Trzymam te śmieci w torebce lub kieszeni długo po premierze, i cieszę się nimi, bo pozwalają trwać nieco dłużej tej ulotnej sztuce jaką jest teatr. Czasem giną w szufladach, pudełkach. Część z nich udało mi się zachować. Oto one:

żołnierzyk

Plastikowy żołnierzyk ze spektaklu Nie-boska komedia Teatru Wybrzeże. Premiera: 13 listopada 2011. Reżyseria: Adam Nalepa. Wspaniały, mocny spektakl, z widownią umieszczoną na scenie i świetnymi kreacjami Marka Tyndy i Justyny Bartoszewicz. I z prawdziwym ukrzyżowaniem w finale.

perła

Perła z rozerwanego w Przedwiośniu Teatru Wybrzeże naszyjnika. Adaptacja i reżyseria: Natalia Korczakowska. Premiera: 14 marca 2015. Moment rozrywania naszyjnika, toczące się po scenie perły to jedna z wielu scen symbolizujących przemoc w tym spektaklu. Przedwiośnie nie było jakoś szczególnie entuzjastycznie przyjęte przez krytykę. Nie wiem dlaczego. Ja uważam, że warto to zobaczyć. O Przedwiośniu w recenzji pisałam tak: Przedwiośnie Korczakowskiej jest naprawdę żywą klasyką. Spełnia założenia konkursu, dając nowe życie rewolucji sprzed stu lat, historii której nikomu już nie chce się czytać. Nie jest to jednak w żadnym wypadku szkolna lektura obowiązkowa. Spektakl nie pomoże w przygotowaniu do matury leniwym uczniom, nie zastąpi bryka. Jest raczej rozszerzeniem dla tych, którym chce się jeszcze zastanawiać nad tym, co ta historia znaczy tutaj i teraz.

konfetti

Konfetti, które grało popiół w Faraonie (Teatr Wybrzeże), premiera 21 sierpnia 2015, reżyseria Adam Nalepa. Bardzo dobry spektakl, recenzja jest tutaj. Popiół przykrywa widownię w niezwykle efektownej, kulminacyjnej scenie, w której rozpada się wszystko (i to dosłownie, bo ściana stanowiąca główną część scenografii po prostu opada na podłogę, zdmuchując kurz i popiół w stronę widowni). Świetna rola Jakuba Mroza. Koniecznie.

misio

Miś-żelek ze spektaklu Fahrenheit 451 Teatru Wybrzeże. Premiera 6 lutego 2016, reżyseria Marcin Liber. Żelki w ogromnych ilościach jadła i rozrzucała po scenie Dorota Androsz, która w tym spektaklu nas nie zaskoczyła i znowu była genialna. Recenzja TU.

korek

Korek od szampana otwieranego na scenie w spektaklu Zbójcy w Teatrze Narodowym. Reżyseria Michał Zadara, premiera: 8 maja 2014. Ten spektakl widziałam w zeszły weekend. Nie jest to nowa produkcja, a jednak widownia biła brawo na stojąco. Aktorom ciągle się chce. Koniecznie – jeśli będziecie w Warszawie – trzeba ten spektakl zobaczyć. Chociażby dla scenografii (Robert Rumas), która pozostawia widzów z opadniętą szczęką. Rewelacyjne kreacje Przemysława Stippy i Pawła Paprockiego. Czerwone BMW na scenie. Jeden z rozbójników jak gdyby nigdy nic w finale robi sobie popcorn w mikrofali. A więc idźcie i oglądajcie. Być może spektakl będzie jeszcze grany. Póki co nie ma go w najbliższym repertuarze. Dobrze, że mam chociaż ten korek.

Jak pisać teksty na bloga, które pokocha Twój czytelnik
Dołącz do newslettera! Otrzymasz bezpłatnego PDFa na temat tworzenia treści na bloga. Raz w tygodniu wyślę Ci także powiadomienie o nowym wpisie.
0 likes