Kultura i sztuka / Muzyka

Ashes to ashes, Stardust to Blackstar

2016-01-12

Tagi: , , ,

Blackstar_album_coverW piątek, 8 stycznia, David Bowie obchodził swoje 69 urodziny. Tego samego dnia premierę miała jego nowa płyta, Blackstar. Towarzyszyła mi cały ostatni weekend. W poniedziałek rano obudziłam się, w głowie słysząc powtarzające się jak echo: I’m a blackstar, I’m a blackstar…

Pierwsza informacja, jaka dotarła do mnie tego samego poranka, dotyczyła śmierci Bowiego. Udało mu się zaskoczyć nas po raz kolejny. Ostatni.

Cały weekend myślałam sobie, jak to cudownie, że Blackstar jest tak rewelacyjną płytą. Cieszyłam się, że po nieco rozczarowującym albumie The Next Day i trzyletniej przerwie, w końcu Bowie dał nam naprawdę genialną płytę. Jak to możliwe, że ostatnią? Że to było jego pożegnanie?

Bowie przez całą swoją karierę przyzwyczajał nas do rozstań. Przybierał coraz to nowe tożsamości: Major Tom, Ziggy Stardust, Thin White Duke… A potem szybko i bezlitośnie je porzucał na rzecz kolejnych poszukiwań. Nie przygotował nas jednak na ostateczne pożegnanie. Oczywiście można pocieszać się banalnym: „będzie żył wiecznie dzięki swojej twórczości”. Nie zmienia to jednak faktu, że nie ma go już z nami. Czy znajdzie się ktoś, kto go zastąpi, zajmie jego miejsce? Mało prawdopodobne.

Na pewno będziemy wracać do Bowiego. Ja wracam do niego całe życie. Moją ulubioną płytą jest Hunky Dory z 1971 roku. To jedna z tych płyt, które nigdy, przenigdy mi się nie znudzą.

Kolejne to The Rise and Fall of Ziggy Stardust and the Spiders from Mars (1972) oraz Young Americans (1975). No i oczywiście kwintesencja lat 80 – Let’s Dance

Widzieliście Space Oddity w filmie C.R.A.Z.Y.? Jeśli nie, koniecznie obejrzyjcie.

Albo wersję z filmu Sekretne życie Waltera Mitty.

Mogłabym tak wymieniać w nieskończoność. To oczywiste, że David Bowie stał się nierozerwalną częścią naszej kultury – nie tylko muzyki. Jest inspiracją dla wielu artystów. Jest Legendą, jest Bogiem, jest Gwiazdą. Przez całe swoje życie był tym kim chciał, kim my baliśmy się być. Dlatego będzemy za nim tęsknić. Ja na pewno będę.

Jak pisać teksty na bloga, które pokocha Twój czytelnik
Dołącz do newslettera! Otrzymasz bezpłatnego PDFa na temat tworzenia treści na bloga. Raz w tygodniu wyślę Ci także powiadomienie o nowym wpisie.
0 likes